Słoneczna witamina życia

Zapobiega nowotworom i infekcjom, opóźnia rozwój alzheimera. Witamina D3 to prawdziwy eliksir zdrowia o naukowo udowodnionej skuteczności.

KAROLINA KOWALSKA

 

Jeszcze pod koniec XX w. koja­rzono ją powszechnie z krzywicą i osteoporozą, suplementując ją głównie u noworodków i kobiet w okresie menopauzy. Dopiero początek obecnego stulecia przyniósł pierwsze prace naukowe potwierdzające skuteczność witaminy D3 w zapobiega­niu chorobom autoimmunologicznym, infekcjom i nowotworom. Choć do dziś poświęcono jej kilkanaście tysięcy prac naukowych, do których co roku dołącza dwa tysiące nowych, uczeni podejrzewają, że nie odkryto pełnego spektrum jej możliwości. – Witamina D3 jest produkowana w skó -rze pod wpływem promieni UV, a substratem do jej produkcji jest cholesterol. To upo­dabnia ją do kortyzolu i innych hormonów steroidowych. Ma zresztą wszystkie cechy hormonów – jej receptory znajdują się w każdej tkance, przez co oddziałuje na wiele narządów – tłumaczy prof. Ewa Sewerynek, kierownik Zakładu Zaburzeń Endokrynnych i Metabolizmu Kostnego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi

 

SŁOŃCE I DIETA

Syntetyzowana wskórzepod wpływem promieni UVB prowitamina D przekształcana jest do formy aktywnej najpierw w wątrobie, a następnie w nerkach. Z pożywieniem przyjmujemy jej dwie formy: D – ergosterol, znajdujący się w roślinach i drożdżach, oraz D3, czyli cholokalcyferol, który wy­stępuje w tranie, rybach morskich i jajkach jest sto razy łatwiej przyswajalny niż D2. Zdaniem specjalistów trudno dostarczyć odpowiednią ilość witaminy D tylko z po­żywienia. – Musielibyśmy jeść codziennie 2kg śledzia, a to niezdrowie – tłumaczy prof. Bolesław Samoliński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, były konsultant

krajowy ds. zdrowia publicznego.

Kolejny kłopot to słaba ekspozycja na promienie słoneczne. – Nasz cywilizacyjny tryb życia skutkuje unikaniem słońca. Na­wet w krajach basenu Morza Śródziemnego, gdzie nasłonecznienie jest duże, niedobór tej witaminy występuje u 70 proc. popula­cji. W Polsce ten wskaźnik jest wyższy. Nie pomagają dermatolodzy, którzy każą unikać słońca w obawie przed nowotworami skóry. Nie waham się twierdzić, że skutki niedoboru witaminy D są częstsze i bar­dziej szkodliwe niż nowotwory skóry, tym bardziej że zagrożenie dotyczy tu głównie osób intensywnie korzystających z kąpieli słonecznych – dodaje prof. Samolińskł.

Zgodnie z badaniami prof. Pawła Płudowskiego z Zakładu Biochemii, Radio-immunologii i Medycyny Doświadczalnej Centrum Zdrowia Dziecka z niedoborem witaminy D3, czyli poziomem 25(OH)D niższym niż 30 ng/ml we krwi, żyje 90 proc. polskiej populacji, a aż u 60 proc. wystę­puje ciężki deficyt, czyli poziom niższy niż 20 ng/ml.

 

GROŹNY NIEDOBÓR

Tymczasem odpowiedni poziom witaminy D3 jest niezwykle istotny dla zdrowia. Witamina D hamuje nadmierne, niekontrolowane namnażanie się komórek, co sprawia, że zapobiega nowotworom. Sprzyja kurczliwości mięśni gładkich i regulacji przepływu krwi, przez co chroni przed miażdżycą. Jej prawidłowe stężenie przeciwdziała nadciśnieniu tętniczemu i patologicznemu rozrostowi lewej komory, chorobom układu oddechowego, takim jak astma czy przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP), a jej wpływ na gospodarkę węglowodanową sprawia, że zmniejsza zapadalność na cukrzycę typu 1 i pomaga w regulacji gospodarki węglowodanowej w cukrzycy typu 2. Receptory witaminy D znajdują się nawet w ośrodkowym układzie nerwowym, dlatego jej niedobór może odpowiadać za obniżenie nastroju czy uczucie zmęczenia, jakie towarzyszy nam w miesiącach jesienno-zimowych, a nawet za rozwój depresji.

– O witaminie D3 wiadomo na pewno, że pomaga zapobie­gać najczęstszym z nowotworów, np. jelita grubego, prostaty i piersi. Udowodniono, że w tych nowotworach często występuje jej niedobór. Podobnie jak w przypadku wielu chorób autoimmunologicznych, takich jak cukrzyca typu 1, stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, a także w chorobach autoimmunologicznych tarczycy – Gravesa-Basedowa czy wola Hashimoto. Niedobór witaminy D może wpływać na rozwój chorób neurologicznych i psychicznych: schizofrenii, depresji, choroby Parkinsona czy Alzheimera. Może być także przyczyną takich epidemii XXI w., jak insulinoopor-ność i zespół metaboliczny, cukrzyca typu 2 i otyłość, a także choroby niedokrwiennej mięśnia sercowego, miażdżycy i nadciśnienia tętniczego – tłumaczy prof. Sewerynek. Profesor Samoliński dodaje, że witamina D3 odgrywa ważną rolę także w profilaktyce nawrotowych infekcji. – Nie da się tego powiedzieć o innych suplementach, których działanie nie zostało udokumentowane i w przypadku których działa raczej myślenie życzeniowe – mówi prof. Samoliński. Podkreśla, że witamina D jest szczególnie ważna dla osób starszych, u których ryzyko większości chorób dramatycznie wzrasta. Tymczasem z wiekiem organizm trudniej przyswaja jedzenie. Spada też ekspozycja na słońce, co jest gwarancją syntezy witaminy D3 w skórze. – Osoby w podeszłym wieku zwykle cieplej się ubierają, a niektóre prawie w ogóle nie wychodzą z domu. Tymczasem gwałtownie rośnie u nich ryzyko złamań, infekcji i chorób z niedoboru witaminy D3 – mówi prof. Samoliński. O dobroczynnym wpływie suplementacji słoneczną witaminą u osób starszych świadczą badania, zgodnie z którymi przyjmowanie 700-800 ng/ml dziennie aż o 35 proc. zmniejsza częstość złamań, a u osób przebywających w domach opieki – aż o 72 proc.

 

DYSKRETNE OBJAWY

Mimo tak ogromnego wpływu witaminy D3 na organizm lekarze nadal nie wiążą wystę -powania chorób z jej niedoborem. Dlaczego? – Objawy niedoboru witaminy D3 są bardzo niespecyficzne, dyskretne i łatwo je pomylić z innymi chorobami. Bóle kostno-mięśniowe często są utożsamiane z osteoporozą i chorobami reumatoidalny­mi, zaburzenia widzenia z chorobami oczu. Mało kto łączy z niedoborem witaminy D osłabienie mięśni, niesmak i pieczenie w jamie ustnej i w gardle. Tymczasem we wszystkich tych przypadkach powinno się oznaczać poziom witaminy D3 – mówi prof. Ewa Sewerynek. I dodaje, że niedobór witaminy D3 ma również wpływ na choroby autoimmunologiczne tarczycy, na które choruje bądź chorowało nawet 20 proc. polskiej populacji. – Co roku odnotowuje się od 50 do 150 nowych zachorowań na wole Hashimoto na 100 tyś. mieszkańców. Choroba częściej dotyczy kobiet, a u mniej więcej 10 proc. populacji wykrywane są przeciwciała przeciwtarczycowe, wystę­pujące częściej, gdy stężenie witaminy D3 we krwi wynosi poniżej 10 ng/ml.

Optymalny poziom witaminy D3 we krwi to 30-50 ng/ml. Aby go osiągnąć, należy postępować zgodnie ze wskazaniami ekspertów.

Zgodnie z wytycznymi suplementacji witaminą D dla Europy Środkowej, opracowanymi w 2013 r. przez zespół międzynarodowych ekspertów i lekarzy, witaminę D powinno się uzupełniać u każdego dorosłego od września do kwietnia, a u osób w wieku podeszłym, powyżej 65. roku życia, oraz u osób otyłych przez cały rok. Rekomendowane dzienne dawki to od 600 do 1000 j.m. u dzieci i młodzieży do 18. roku życia, od 800 do 2000 jednostek u osób dorosłych (18-65 lat) i 2000 jednostek u osób w wieku podeszłym. Niestety, świadomość wartości medycz­nej witaminy D3 oraz negatywnych skutków jej niedoboru wciąż jest w Polsce niska. – Także nadal wśród wielu lekarzy. Wynika to między innymi z tego, że w Europie nie przykładano należytej wagi do wiedzy w tym zakresie. Nasza firma wywodzi się z USA, gdzie wiedza na temat dobroczynne -go działania witaminy D3 jest ugruntowana od wielu lat i rozpropagowana. Jest poważnie zaangażowana w działania edukacyjne i prospołeczne dotyczące witaminy D w Polsce. Finansujemy badania naukowe w tej dziedzinie, organizujemy konferencje i liczne wydarzenia pozwalające szerzyć wiedzę o witaminie D3 – mówi Ernest Bartosik, dyrektor generalny Unipharm w Polsce, lekarz specjalista intensywnej terapii. – Dbamy jednak o to, by pozytywna opinia o witaminie D nie przerodziła się w pogląd, że witamina D jest dobra na wszystko. Opieramy się na medycynie popartej faktami i wszystkie nasze działania skierowane do lekarzy i pacjentów mają źródła w badaniach medycznych – dodaje Ernest Bartosik. 

Przed nami miesiące zimowe, czas, kiedy częściej się przeziębiamy. Jeśli ciągle chorujemy, a jedno przeziębienie praktycznie przechodzi w drugie, warto sprawdzić, czy czasami nie mamy niedoboru witaminy D.

 

WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

 

Słoneczna witamina życia
Karolina Kowalska
9-15 listopada 2015 Wprost
str 95-96